Archiwum z Marzec 2010

Teledyski Dance

środa, 31 Marzec 2010

teledyski Doda zaskakują bardzo często nie tylko nowatorską formą, ale też radykalnym przesłaniem. Czasem – zbyt radykalnym. Doświadczyła tego ostatnimi czasy Madonna, której pacyfistyczny teledysk spotkał się z chłodnym przyjęciem, zwłaszcza ze strony nadawców. Informacji prezentowane w teledyskach zbliżają je niejednokrotnie do reklam społecznych. Artyści promują nie tylko osobiste dokonania, niemniej jednak także bliskie im idee. Zdarza się, że przekraczając granice obyczajowe. Niegdyś szokował filmik przedstawiający piosenkę Madonny “Like a Prayer”. Obecnie tolerancja stacji muzycznych jest większa, choćby w większości wypadków nagość cały czas stanowi tabu. W niektórych państwach śmiałe obyczajowo klipy pokazywane są po 23. Poprzednio – żadnej dosłowności. Jest w tym nieco hipokryzji – teledyski HipHop wielu gwiazd muzyki tanecznej przepełnione są wulgarnym erotyzmem. Nie posiada w nich jednakże nagości i to pozwala wyświetlać je o każdej porze. Teledyski, które z różnorakich względów nie mogą liczyć na częstą prezentację w telewizji, nie są jednak skazane na niebyt. Popularność teledysku jako gatunku doprowadziła do rozwoju “wtórnego rynku” wideoklipów. W przeciwieństwie do klasycznych reklam, teledyski nie kończą życia w chwili zakończenia promocji albumu. Wiele z nich może liczyć na drugie życie na kasetach wideo i płytach DVD. Do ulubionego filmu powracamy rzadko, piosenka ma możliwość towarzyszyć nam przez lata. A coraz w zdecydowanej większości przypadków piosenka to nie tylko muzyka – to również obraz.

Oglądam teledysk DJ Shadowa. Autorem filmowej ilustracji do piosenki jest Wong Kar-Wai, znany też w Polsce reżyser filmowy. Obrazy wydają się kontynuacją tych, które znamy z “Upadłych aniołów”: następna historia miłosna w industrialnej scenerii, barwy z ulicznych neonów, ta sama atmosfera, ten sam wizualny styl. Czy “Six Days” to dzieło “dużo gorsze” od pozostałych utworów hongkońskiego artysty? A może tylko krótsze? Teledysk jest reklamą. Bywa jednak też sztuką. Przez chwilę. Tak długo, jak trwa piosenka, którą sprzedaje.

Nauka języków : francuski

środa, 31 Marzec 2010

Znajomość języków obcych to coraz częściej wymagana umiejętność. Dlatego także uczymy się angielskiego czy niemieckiego już w szkole podstawowej. W późniejszym czasie nauki jest tylko więcej i więcej. W gimnazjum i szkole średniej ilość zajęć zarówno priorytetowych jak również tych dodatkowych ciągle się zwiększa. Rodzicie fundują swoim pociechą dodatkowe grupowe lekcje lub korepetycje w których uczestniczy tylko jeden uczeń z nauczycielem.

Podczas studiów na naukę języków jest położony ewidnentnie zredukowany nacisk – tutaj studenci skupiają się przede wszystkim na zrobieniu do zawodu. Jednak już duża świadomość uczniów w tym wieku powoduje iż sami z siebie, zapisują się oni na dodatkowe lekcje językowe. W końcu już za pięć czy sześć lat będą oni szukać pracy. A pracodawcy wymagają znajomości dwu lub trzech języków obcych.

W mojej szkole zaznajomią się Wy zarówno z językiem obcym na poziomie priorytetowym – a kurs trwający dwa albo trzy lata kończy się zdaniem certyfikatu. Oferujemy również bardziej wykwintne szkolenia, dla ludzi płynnie natomiast nie do końca biegle posługujące się językiem. Szkolenia dla ludzi bardzo wyrachowanych kończą się sposobnością samodzielnego nauczania języka. Zapraszamy do zaznajomienia się z naszą ofertą.