Wpisy otagowane ‘gry’

Dodatek do gry Battlefield: Bad Company 2:VIP Map Pack 5

piątek, 30 Lipiec 2010

Studio DICE udostępniło użytkownikom gry Battlefield: Bad Company 2 kolejny bezpłatny dodatek o nazwie VIP Map Pack 5, odblokowujący nowe tryby rozgrywki na znanych dotychczas mapach. Rozszerzenie dostępne jest za darmo dla wszystkich pecetowców oraz dodatkowo właścicieli kodu VIP w przypadku wersji konsolowych.

Tak jak właściwie każde DLC z serii VIP Map Packów, też to kontynuuje zasadę, w koncepcja której nie są nam udostępniane całkiem nowe mapy. Zamiast tego na dwóch wybranych (teraźniejszych poprzednio w grze) otwiera się nam tryb, który dotychczas na danej arenie nie był możliwy do rozegrania.

Tym razem odblokowano zatem Rush Mode na mapie White Pass , a oprócz tego Conquest Mode na Nelson Bay. Zmiany w ich wyglądzie są kosmetyczne – wymagane do tego, żeby dopasować je do nowego stylu rozgrywki.

Warto przypomnieć, że w Conquest walczymy o dostanie i utrzymanie trzech flag położonych w strategicznych częściach mapy. Konieczna jest praca zespołowa i odpowiednia taktyka, ażeby potyczkę zakończyć sukcesem. Z kolei w trybie Rush musimy zaprzepaścić parę stacji M-com, choć nawet osiągnięcie tego celu nie kończy rozgrywki, gdyż po destrukcji jednej z nich, w innej części mapy pojawia się druga.

Tak jak w sytuacji poprzednich edycji tego rozszerzenia, jest ono dostępne bezpłatnie dla wszystkich graczy pecetowych, którzy dostają je w formie łatki. W wypadku wersji gry na Xboksa 360 , a ponadto PlayStation 3 sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Tutaj paczka jest darmowa wyłącznie dla posiadaczy programu VIP dostępnego w pudełku z nową grą. Jeżeli już jednakże nie posiadamy tego klucza, możemy go uzyskać przez elektroniczny sklep dostępny w grze. Tutaj już musimy się liczyć z wydatkiem o równowartości 15$ (ok. 50zł) lub 1200 punktów Microsoftu.

Dodatek do gry jest już dostępny, więc nie powinno się chyba zachęcać osób uprzywilejowanych (mogących korzystać z niego bezpłatnie) do ściągnięcia. Nadal zastanawiający się właściciele konsol zmuszeni do zapłacenia za kod mogą obejrzeć najnowszy zwiastun promujący rozszerzenie.

Gra Shadow of the Beast

piątek, 30 Lipiec 2010

Shadow of the Beast jest przygodówką na komputer Amiga. Szczerze mówiąc to posiada ona cechy każdego z gatunków. Zwycięża jednak aspekt czysto przygodowy. Program oscyluje na poziomie niemożliwie trudnym i ukończenie jej bez korzystania z cheatów czy innych uproszczeń jest nie lada wydarzeniem.

Cel aplikacji jest oklepany dla tego typu przygodówek, czyli: chodzimy, latamy, zbieramy power-upy i różne artefakty, atakujemy itd. Monstra zabijamy przy użyciu ataku pięścią lub kopniakiem podczas kucania. Spokojnie nam tyle wystarcza, jako że nasza bastja likwiduje każdego przeciwnika na raz (oprócz wszystkich bossów) i powoduje, że klawiszologia nie sprawia żadnych problemów. Z czasem do rąk wpadają nam moce czy bronie, które umożliwią nam na eksterminację na odległość. Z każdym kontaktem z naszym przeciwnikiem tracimy jedno życie, których z początkiem mamy równo 12.

Ze strony czysto technicznej aplikacja, jak na tamte czasy, prezentuje się bardzo okazale, niemal rewelacyjnie. Była to jedna z tych produkcji, które wpisały się w historię gier na Amige.   Ogromna ilość ekranów aplikacji, jak i także oponentów (ponad 100!) powala, co widać w wielkości gry (3.5 MB). Nie można zapomnieć o efekcie paralaksy (wielu niezależnie poruszających się planów), który w tej programie został zaimplementowany po raz pierwszy. Był to zdumiewający, jak na dawne lata, efekt. Nastrojowa muzyka pasuje do aplikacji, buduje napięcie strachu, potęguję atmosferę.

Podsumowując : “Shadow of the Beast” jest niesamowitym hitem! Para grafika-muzyka jest wymiatająca. Żałuję tylko “trochę” zbyt wywindowanego poziomu trudności. W dzisiejszych czasach wystarczy ściągnąć właściwy emulator amigi i będziemy mogli sobie przypomnieć ten znakomity tytuł na naszym PC.